Pochodząca z Seattle grupa Dude York przywraca wiarę w tradycyjnie promowanego rocka. Peter Richards (gitara, wokal), Claire England (gitara basowa, wokal) i Andrew Hall (perkusja, wokal) grają ze sobą od 2012 roku, zaczynając od EP-ki "Escape From Dude York". W dwa lata później Dude York mieli już gotowy debiutancki album, "Dehumanize". My zainteresowaliśmy się poważniej ich muzyką dopiero w zeszłym roku. Na antenie Radia Orbit całkiem niedawno puszczaliśmy piosenkę zatytułowaną "Black Jack". To utwór, który ukazał na singlu z drugiej płyty tej grupy, albumu "Sincerely".
Nowa piosenka, to "Moon". Na razie niczego jeszcze nie zapowiada. Nie ma jej na żadnej płycie. Dude York brzmią w niej jak rasowa kapela punkowa, której nie obca melodia. Słowem w utworze tym Claire i jej koledzy pokazują, że wiedza kim byli Ramones. Co ciekawe w tym kostiumie Amerykanie brzmią wyjątkowo autentycznie. Jeżeli kolejna płyta Dude York byłaby albumem w w takim klimacie, warto zostać jej fanem jeszcze przed oficjalną premierą.

e-max.it: your social media marketing partner

Dude York pochodzą z Seattle i nie oglądając się na żadne mody, grają porządnego rocka. Występują jako trio, które tworzą śpiewający gitarzysta Peter Richards, śpiewająca basistka Claire England i perkusista Andrew Hall, który wprawdzie nie śpiewa głównych partii, ale też udziela się w chórkach. W komponowaniu muzyki bierze udział całą trójka.
Grupa powstała w 2012 roku i niemal z marszu wydała EP-kę zatytułowaną "Escape From Dude York". W dwa lata później ukazał się debiutancki album – "Dehumanize". Zawierał on solidne rockowe granie, przyprawione do smaku szczyptą melodyjnego power popu.
"Black Jack" to piosenka otwierająca ich drugi studyjny album, "Sincerely". Jest to otwarcie dość potężne, zawierające sporą dawkę solidnych rockowych riffów. Zapowiada mocną płytę, która ma szansę przebić się do świadomości fanów nowoczesnych brzmień, nawiązujących do hard i glam rocka.

e-max.it: your social media marketing partner