Melancholy Hill to zespół założony pod koniec 2015 roku w Warszawie przez czterech muzyków, którzy postanowili "odkryć wrażliwe oblicze swoich osobowości".
Melancholy Hill wykonują muzykę emocjonalną, którą sami nazywają melancholijnym rockiem.
To "melodie, które dotykają cienkich strun duszy oraz teksty, w których nie brakuje wersów o niepokoju, obawach, ale także nadziei" - podkreślają członkowie grupy. "Na co dzień jesteśmy weseli i uśmiechnięci, ale melancholia gra nam w duszy. To uczucie, z którym na co dzień, w kontaktach z ludźmi się nie obnosimy. To myśli, które przychodzą do nas w ostatnich minutach przed snem, a które przelewamy następnego dnia do naszych piosenek".
W roku 2016 wydali debiutancką EP "Hello Heaven" na której znalazło się 6 utworów, a już na poczatku tego roku planują ujawnić debiutancki materiał na dużą płytę.

Skład:
Michał Oleszczyk – wokal i klawisze
Ola – skrzypce
Tomasz Posudziejewski – bas
Marcin Przybyłek – gitara
Jakub Podsiadły – perkusja

e-max.it: your social media marketing partner

Dobrze przyjęty album "Be the Cowboy", wydany przez Mitski w sierpniu 2018 roku, doczekał się kolejnego singla z piosenką "Washing Machine Heart". Japońsko-amerykańska artystka, wywodząca się z nurtu singer-songwriter, przypomina nim o swoich indie rockowych przebojach. Utworami, które doczekały się już wcześniej singli były: "Geyser", "Nobody" i "Two Slow Dancers".

"Washing Machine Heart" to oparta na pulsującym beacie piosenka, której elektroniczna aranżacja, oraz charakterystyczny wokal Mitski dodają sporo uroku. Podobnie ma się rzecz z klawiszowym solo w końcówce utworu. W innym wydaniu mogłoby być niestrawne i zbyt plastikowe, tu jednak pasuje doskonale do klimaty tej kompozycji.

Piosence towarzyszy teledysk, który wyreżyserowała Zia Anger, która pracowała już z Mitski przy wizualnej oprawie piosenki "Geyser". Obraz stylizowany jest na stare, czarno-białe filmy, nawiązujące do kryminałów noir. Mitski gra w nim femme fatale. Mimo że muzycznie jest to dość zachowawcza kompozycja, daleko od szaleńczych eskapad tej artystki z poprzednich płyt, wciąż czuć tu towarzyszący jej muzyce niepokój.

e-max.it: your social media marketing partner

Gurr to indie rockowy duet, rezydujący w Berlinie. Tworzą go Andreya Casablanca i Laura Lee. Ich twórcze drogi przecięły się podczas studiów na Uniwersytecie Berlińskim, gdzie obie studiowały kulturę amerykańską. W 2015 roku ukazała się ich pierwsza EP-ka zatytułowana "Furry Dream". W ślad za nią, w 2016 roku, wydano single "Walnuts", "Moby Dick" i "In My Head", które zdobyły sporą popularność w niemieckich rozgłośniach radiowych. Ostatni z tych singli to tytułowa kompozycja z pierwszego albumu zespołu który ukazał się również w 2016 roku.
Międzynarodowa kariera duetu rozpoczęła się w roku 2017, kiedy to Gurr zaczęły występować na festiwalach we Francji, Holandii i Wielkiej Brytanii. Na scenie zespół występuje często w powiększonym składzie, oprócz grających na gitarach i śpiewających Andreyi i Laury, pojawia się również sekcja rytmiczna.
Piosenka "Hot Summer" to doskonały przykład możliwości kompozycyjnych i wykonawczych Gurr.

e-max.it: your social media marketing partner

Grupa Nieves pochodzi ze szkockiego Glasgow i istnieje od 2013 roku. Inicjatorami powstania zespołu byli Brendan Dafters (gitara, wokal) i Herre de Leur (instrumenty klawiszowe). W tym składzie nagrali pierwszą EP-kę, zatytułowaną po prostu "Nieves". W 2015 roku przyszedł czas na poszerzenie instrumentarium i w grupie pojawili się Martin Murray (gitara) i Ross Forsyth (perkusja). Ich muzyka nadal mieści się w granicach indie folku, choć od czasu dojścia dwójki nowych muzyków można mówić o zmianie brzmienia, które ewoluuje w kierunku bardziej rockowym.
W 2017 roku graliśmy singiel "Performing Arts", zapowiadający ich pierwsze pełnowymiarowe wydawnictwo, album "Exist and Expire". Płyta ukazała się w lutym tego roku. Nie sięgamy jednak po promujący ją singiel, a po utwór tytułowy, który w naszym odczuciu jest jednym z najlepszych na płycie. Pokazuje on w pełni możliwości zespołu, oparte o czteroosobowy skład. Autorskie kompozycje muzyków zyskują wiele dzięki organicznym brzmieniom perkusji i basu. Na tym tle wokal Brendana Daftersa brzmi niezwykle, warto więc posłuchać.

e-max.it: your social media marketing partner

Duet Jome pochodzi z Los Angeles i gra muzykę, którą określa się czasem jako elecrto-pop. Jednak jej dokładne opisanie nie jest takie proste, ponieważ nawet jeżeli tworzący ta grupę muzycy sięgają po elektroniczne instrumenty, to inspiracje dla ich muzyki są bardzo różne. Ci spośród słuchaczy Radia Orbit, którzy pamiętają jak w 2016 roku emitowaliśmy ich piosenkę "Brushstroke", na pewno to potwierdzą. Jeżeli jednak ktoś nie miał dotąd okazji obcować z muzyką kalifornijskiego duetu, to nic straconego.
Teraz wracamy z nowym utworem, zatytułowanym "Hollow". Otwiera wydaną w ubiegłym roku pierwszą płytę zespołu - album "Tunnels". To pierwszy singiel promujący to wydawnictwo. Jome brzmią na nim jak grupa z pogranicza indie folku i garażowego rocka. Dopiero po dokładniejszym wsłuchaniu się w instrumentację słychać, że mamy do czynienia z elektroniką i samplami. Sama kompozycja jest w swoim charakterze typowo rockowa, oparta na mocnym, dynamicznym refrenie i spokojnieszych zwrotkach.

e-max.it: your social media marketing partner

Całkiem niedawno, bo w lutym tego roku, prezentowaliśmy piosenkę "The Tide", która promowała debiutancką EP-kę "All These Things I’ve Never Said" brytyjskiej grupy Pale Waves. Minęło ledwie kilka chwil, a już w nasze ręce wpada nowy singiel i to z piosenką, która nie znalazła się na wspomnianej EP-ce. To niespodziewane wydawnictwo zawiera przebojową piosenkę zatytułowaną "Kiss", dobrze wpisującą się w indie popową otoczkę, z której grupa ta dała się już poznać.
Warto przypomnieć, że właśnie takimi singlowymi nagraniami grupa Pale Waves otworzyła sobie drogę do serc i portfeli promotorów odpowiedzialnych za trasy koncertowe. Wystarczyło kilka pojedynczych singli, wyemitowanych przez czułych na nowości DJ-ów z BBC, by zespół zaczął zapełniać sale koncertowe najpierw w rodzimej Wielkiej Brytanii, a później również za oceanem. Muzycy właśnie wrócili z tournee po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a teraz szykują się na letnie festiwale wśród których znajdą się Best Kept Secret, Reading czy Lollapalooza w Chicago.

e-max.it: your social media marketing partner

Belgijska grupa Felix Pallas jest już znana naszym słuchaczom. W 2016 roku na antenie Radia Orbit gościła ich piosenka "Rakata". Teraz postanowiliśmy sięgnąć po utwór z ostatniej płyty, zatytułowany "Similarities". Nie jest to najnowsze nagranie, ale zdecydowanie warte odnotowania, nie wahamy się więc po nie sięgnąć.
Grupa Felix Pallas powstała w 2013 roku, tworzą ją Simon Nuytten (gitara, wokal), Pieter-Jan Nuytten (gitara basowa, wokal, instrumenty klawiszowe), Xavier Gosselin (gitara) i Ziggy Van Wallendael(perkusja). Zespół założyli Simon Nuyttens i jego brat  Pieter-Jan.  Ich muzyka to odmiana electro-popu, którą oni sami nazwali "alien synth pop". Od momentu powstania zdobyli sporo nagród, niemal od momentu zawiązania zespołu występują z koncertami w całej Europie.
Ambicją tej belgijskiej grupy jest niewątpliwie tworzenie wpadających w ucho piosenek, o których będziemy mogli powiedzieć, że są czym więcej, niż tylko prostym popowym przebojem. "Similarities" jest dobrym przykładem właśnie takiego utworu.
  

e-max.it: your social media marketing partner

Middle Kids to australijska grupa indie rockowa, która rozpoczęła swoją muzyczną karierę w 2015 roku. Trzon zespołu stanowią Wokalistka i gitarzystka Hannah Joy i jej mąż, basista Tim Fitz. Tim ma też na koncie solowe nagrania, które czasem nadal publikuje. Skład zespołu uzupełnia perkusista Harry Day. W tym składzie zespół zarejestrował w 2017 roku EP-kę zatytułowaną po prostu Middle Kids. W tym roku przyszedł wreszcie czas na debiutancki album.
W jednym z wywiadów Hannah tak opowiada o tym krążku: "W czasach, gdy rośną rozłamy, chcemy być częścią dialogu, która jednoczy ludzi wokół pewnych uniwersalnych idei, takich jak nadzieja i miłość. To wspólny wątek całej tej płyty. Mimo że są to trudne sprawy, warto wierzyć w coś dobrego i w ideę, że możemy się uleczyć. Pod pewnymi względami chciałam, aby ta muzyka była piękna i dawała wytchnienie od tego, co się teraz dzieje."
Płyta "Lost Friends" ukazała się 3 maja i promuje ją nagranie zatytułowane "Bought It".

e-max.it: your social media marketing partner

W marcu tego roku prezentowaliśmy nowe nagranie grupy Palace Winter, które zwiastowało nadchodzącą płytę. Album "Nowadays" ukazał się w sprzedaży 4 maja, jest więc okazja, by do niego wrócić. Prezentujemy piosenkę "Come Back (Left Behind)", która została opublikowana tuż przed wydaniem płyty. To opowieść o snach, w których bohatera odwiedza duch utraconej miłości. Piękna, liryczna historia ozdobiona została energetyczną, przebojową melodią, z wyrazistym, łatwym do zapamiętania refrenem. Jest tu jednak pozostawiona niepokojąca nuta, która sprawia, że utwór staje się czymś więcej, niż tylko sentymentalnym wspomnieniem.
Carl Coleman i Dane Caspar Hesselager już dawno dali się poznać jako twórcy niebanalnych piosenek z pogranicza electro-popu i indie rocka. Ich brzmienie w harmonijny sposób łączy mocny beat, syntezatorowe tła Hesselagera, rockową ekspresję i charakterystyczny wokal Colemana.
"Come Back (Left Behind)", wraz z prezentowanymi już wcześniej nagraniami "Empire" i "Take Shelter, daje nam już całkiem spore pojęcie o tym, co znajduje się na płycie "Nowadays". Jako ze najprawdopodobniej nie jest to ostatni singiel promujący ten album, z chęcią wrócimy do Palace Winter przy najbliższej okazji.

e-max.it: your social media marketing partner

Muzycznej karierze Aurory Aksnes przyglądamy się praktycznie od samego początku. To norweska wokalistka, autorka piosenek i producentka, urodzona w 1996 roku. Jej piosenki towarzyszą nam od 2016 roku, czyli od czasu debiutanckiego albumu, zatytułowanego "All My Demons Greeting Me As A Friend". Wcześniej miała już na koncie EP-kę "Running With The Wolves".
Prezentowana przez nas obecnie piosenka "Queendom", to pierwsza od ponad roku nowa kompozycja Norweżki. Pod koniec 2016 ukazał się jeszcze singiel "Warrior", ostatni z pierwszej płyty. Nowy utwór to zapowiedź drugiego albumu Aurory, którego tytuł nie jest jeszcze znany. Na chwilę obecną artystka informuje, że piosenki są już napisana, a najbardziej prawdopodobną datą premiery jest jesień 2018 roku.
Podobno drugi album Norweżki ma być nieco bardziej mroczny, ale też bardziej osobisty od debiutu. W tą stronę zmierza również "Queendom". Piosenka utrzymana jest w electropopowej stylistyce. Słychać w niej charakterystyczne dla skandynawskich produkcji przestrzenne brzmienia, w których zanurzony jest głos Aurory. 

e-max.it: your social media marketing partner