Dead Snow Monster - Things

Zespół Dead Snow Monster, którego muzykę można scharakteryzować jako garażowy rock, w dniu dzisiejszym, 19 lutego 2016 roku wydaje swój premierowy album „Things”.

Grupa uważa, że nowa płyta będzie inna, aniżeli ich debiut. „Podczas pracy nad „Things” wykorzystywaliśmy zupełnie inne metody, niż przy pierwszej płycie. Nagrywaliśmy ślady po kolei, co pozwoliło nam na dużo lepszą kontrolę nad dźwiękiem oraz ostateczną formą utworów" – mówi wokalista, Kamil Kozłowski. Wszystkie ścieżki instrumentalne zostały nagrane na żywo. „Sporo też eksperymentowaliśmy, użyliśmy wielu „przeszkadzajek” – grzechotek czy tamburynów. Dzięki temu osiągnęliśmy prawdziwe brzmienie, dokładnie takie, o jakie nam chodziło” – dodają muzycy.

Zespół Dead Snow Moster powstał we Wrocławiu. Od początku swoje kariery wydał kilka singli oraz EPek. Grupa ma za sobą kilkadziesiąt koncertów. Występowali głównie w Polsce, ale zdarzyło im się także zaprezentować przed widownią w Czechach.



Recenzja:

"Wrocławscy muzycy z Dead Snow Monster na swojej drugiej płycie zatytułowanej Things zabierają słuchacza w podróż ku muzyce lat sześćdziesiątych.

Wydaje się, że przy okazji debiutanckiego I Wanted to See a Monster wrocławianie trochę zdenerwowali się na porównywanie ich twórczości z The White Stripes i postanowili przy kolejnych nagraniach pójść trochę inną ścieżką. Na Things nie ma ściany dźwięku, brudnego i niechlujnego brzmienia gitar, natomiast jest znacznie więcej melodii i prostych, lecz nie prostackich piosenek; piosenek, które doskonale sprawdzają się w naszych czasach, ale także idealnie odnalazłyby się na listach przebojów pięćdziesiąt lat temu. Słowo „retro” dalej jest bowiem aktualne w stosunku do Dead Snow Monster.

To nie znaczy, że panowie z Dead Snow Monster stali się epigonami klasyków lat sześćdziesiątych i ich twórczość opiera się na klasycznej „zżynce”. Nic z tych rzeczy. Panowie faktycznie uwielbiają brzmienie z epoki, lecz podejście do komponowania jest jak najbardziej współczesne. I faktycznie – kawałki takie jak Like A Child czy Swollen Eyes, mimo że są bezczelnie rock’n’rollowe i nośne, to niektóre icha aspekty, jak lekko rozmyte brzmienie gitar czy przestery będące charakterystycznymi dla współczesnej sceny, są tymi spoiwami łączącymi stare z nowym.

Na Things znajdziemy kilka kandydatów na przeboje, jak chociażby singlowy I’m Right (Don’t Try To Lie), który najłatwiej porównać do tych bardziej soulowych momentów w karierze The Rolling Stones. Puls, nerw tego utworu charakterystyczny jest dla okresu, gdy Jagger i Richards nagrywali płyty takie jak Back and Blue czy Some Girls. Spodobać się musi napędzany rock’n’rollowym riffem gitary Night Driving. Pozytywny i luzacki, otwierający płytę We’ll Feel Fine natomiast doskonale wprowadza słuchacza w tematykę Things. Ten blisko pięciominutowy kawałek, z fajnymi partiami gitar, cudownie leniwie rozwijający się, będzie idealnym towarzyszem wakacyjnego chilloutu z pewnym zimnym napojem pod ręką. Natomiast Home jest jakby chwilowym powrotem do brzmienia znanego z I Wanted to See a Monster. Są też utwory odmienne stylistycznie od pozostałych, jak lekko psychodeliczny Slow Driving, w którym usłyszymy ciekawe i intrygujące zabawy z brzmieniem gitary obsługiwanej przez Kamila Kozłowskiego. Miłość do bluesa zespół pokazuje w Try, będącym prawdziwym popisem wokalisty, również Kamila Kozłowskiego, który wyśpiewuje absolutnie przeszywające frazy. Wyszło bardzo autentycznie i naturalnie – jestem pod wrażeniem. Chyba jest to mój faworyt na Things. Dziękuję więc za ciary na plecach.

Dead Snow Monster mogli zrobić powtórkę z debiutu i sądzę, że wiele osób byłoby zadowolonych z takiego stanu rzeczy. Jednak Things przynosi zaskoczenie; zespół obrał trochę inny kierunek niż na debiucie, tym samym stawiając pierwszy, poważny krok do stworzenia swojego charakterystycznego, autorskiego stylu. Pomimo faktu, że zespołowi Dead Snow Monster na płycie numer jeden nie można było zarzucić braku energii i młodzieńczej werwy, to inspiracje zespołu wydawały się aż nadto widoczne. Natomiast wydaje mi się, że Things to prawdziwa próba określenia właściwego, prawdziwego „ja”, i ta próba wypada nadspodziewanie dobrze. Koniecznie należy mieć na Dead Snow Monster baczne oko w przyszłości."

Jakub Pożarowszczyk
http://www.gloskultury.pl/dead-snow-monster-things-recenzja/

Kup płytę MP3

Kup płytę MP3

Lista utworów:  
1.We'll Feel Fine    
2.I'm Right (Don't Try to Lie    
3.Like A Child    
4.Youth    
5.Slow Driving    
6.Your Little Game    
7.Home    
8.Swollen Eyes    
9.Night Driving    
10.Try

Data wydania: 19.02.2016
Wydawca: Independent Digital

Produced by Jacek Maciołek
Mix: Jacek Maciołek and Dead Snow Monster
Mastering: Jacek Maciołek
Drums and second guitar in "Your Little Game" recorded by Jakub Saniewski

https://www.facebook.com/DeadSnowMonster
https://deadsnowmonster.bandcamp.com/

e-max.it: your social media marketing partner

Płyty polecane i promowane

  • 1