Wysadzina - Zawahanie

Wysadzina to niekonwencjonalne trio: Jarosław "Serż" Wójcicki, Robert "Roudż" Rogowski i Daniel "Daniła" Gryc.
Mimo, iż wszyscy trzej pochodzą z Mazowsza, połączyła ich berlińska szkoła jazzowa. Jednak to nie wokół jazzu kręci się muzyka zespołu. W swej twórczości zespół łączy ciężkie metalowe dźwięki z ambitnym, dającym do myślenia przekazem słownym.
Ich debiutancka płyta "Album podróżny" ukazała się we wrześniu 2013 i zawiera 13 utworów utrzymanych w stylistyce inspirowanej art-rockiem lat 70 oraz hard-rockiem rodem z lat 90.
Z kolei w warstwie tekstowej ten koncept-album nawiązuje do twórczości wschodniego poety Daniły Bułkina.
                 
1 kwietnia 2016 grupa Wysadzina wydała nową, drugą płytę „Zawahanie”. I tutaj dominuje rock o mocnym brzmieniu z lekką nutką dekadencji. Uwagę zwraca już tajemnicza, czarno – biała okładka.
W Radiu Orbit zadebiutowali nagraniem "Ktoś czeka" 15 marca 2016. Utwór szybko dotarł do miejsca 2 listy Top Orbit.



Sami o sobie i nowej płycie:

"Nagrywając i realizując wcześniejsze płyty skupialiśmy się na wyszukaniu studia
z fortepianem, skrzypcami, analogowymi efektami, aby uzyskać energię żywego grania. Braliśmy pod uwagę wielkie studia z Trójmiasta, Wrocławia ale chłodna kalkulacja sprowadziła nas na ziemię (dojazdy, noclegi - koszty i strata czasu). W rezultacie zdecydowaliśmy się zbudować studio sami i to był strzał w dziesiątkę!

O ile wcześniejszą płytę nagrywaliśmy raczej w dość dużych i przestrzennych pomieszczeniach w większości pokrytych drewnem o tyle "Zawahanie" zrealizowaliśmy zupełnie inaczej. Nagrań perkusji i basu dokonaliśmy w specjalnie do tego celu wybudowanym pomieszczeniu przypominającym kształtem olbrzymi walec. Aby uzyskać dość ciężkie i mięsiste brzmienie centrali przy jednoczesnym dość "strzelistym" i głośnym werblu przebiliśmy strop w naszym studio a powstały w ten sposób hermetyczny komin wyłożyliśmy od środka metapleksem i uszczelniliśmy specjalną matą bitumiczną. Pozwoliło to także na wychwycenie z gitary basowej niskiego "warkotu" znanego naszym słuchaczom z koncertów.

Tak. Do naszego ''walczyka'' schodzi się po drabinie i zamyka za sobą klapę jak w czołgu. Głęboka, klaustrofobiczna studnia kipiała w kółko od nagromadzonej weń energii. Jej szczelność i temperatura zmuszała nas do nagrywania bez ubrań. Ba. Czasem nawet bez bielizny! Byliśmy tam jak w pierwotnym transie, każdy oddzielnie, każdy zamknięty w celi ze swoim instrumentem i tylko dźwięk...Ta. Hehe. Szczególnie Ziara instrument wyglądał okazale patrząc przez soczewki przeźroczystych tomów...

Na początku wokalnie nie łatwo nam było odnaleźć się zarówno w (niepasującym do jazz-rockowego dorobku) dynamicznym "Ktoś czeka" jak i w melancholijnych "Jak napisać" czy "Każdego wieczoru".  Z czasem jednak znaleźliśmy odpowiedni rytm nadając utworom odpowiedniego ciepłego liryzmu i  wydaje nam się, że mimo dość łagodnej barwy głosu Rogera kompozycje zawarte na tej płycie nie tracą niczego ze swojej mocy i pomysłowości aranżacyjnej.

Wielu słuchaczy zaciekawi zapewne w wielu numerach takie dość metaliczne i chłodne brzmienie gitary, momentami wręcz lampa stłamszona cyfrą. Jest w tym trochę prawdy. Żeby uzyskać takie brzmienie przetestowaliśmy wiele wzmacniaczy od Fendera i Mrashalla zaczynając, a kończąc na tuningowanym piecyku Unitra Eltron G50. Pogmeraliśmy trochę przy reampingu i małym niebieskim pudełeczku ProRMP i wyszło. Wg nas całkiem dobrze. Podobny zabieg zastosowaliśmy na blachach. Celem naszym było aby ani gitara ani talerze nie rozmydlały pulsu i klimatu utworów.

Za bębnami nie słychać ociężałego i nudnego pałkera rodem z youtube, tylko zaprawionego w sztuce perkusyjnej i rewelacyjnego technicznie Jarka Wójcickiego. Z reguły przygarbiony za olbrzymim zestawem o niebywale wielkich średnicach, nagrywał też na "skromnym" - 16 częściowym, akrylowym zestawie z werblem Singerland (użyczonym przez Bodka Molendę) i blacharnią Oriona. Ziaro zrezygnował nawet z użycia triggerów słyszalnych momentami na "Albumie podróżnym".

Jak wiadomo wiernym fanom, za brzmienie basu na płytach Wysadziny odpowiadała własnoręcznie wykonana przez Danka pięciostrunowa gitara z przetwornikami Merlin na pokładzie. Jakość i styl podparty analogowymi efektami  firmy Astro Amp. Tak było i w tym przypadku.

W kilku utworach zdecydowaliśmy się na użycie wielu zapomnianych rozwiązań w formie oscylatorów VCS, filtrów czy expanderów LFO.  Uzyskaliśmy w ten sposób  charakterystyczne brzmienie łącząc dość miękkie, ambienty pomieszczenia i wkręcające się w mózg zimne brzmienie gitary. Połączenie klasyki i nowoczesności.

Wiele było wątpliwości czy po wcześniejszej płycie damy radę napisać równie dobre teksty, które w podobny sposób skleją się z muzyką. Na "Albumie" stworzyliśmy pewien rodzaj opowieści gdzie każdy tekst łączy się z następnym - mistrzostwo Bułkina. Pisząc Zawahanie podeszliśmy raczej dowolnie do tematu, przeskakując pomiędzy problemami nurtującymi zwykłego człowieka. Jest miłość, marzenia i tęsknoty, troszkę polityki i buntu polane do smaku sporą dawką duchowości. Wszytko co uosabia Danek, autor większości tekstów , mówiąc o mnogości życiowych wyborów, która tak często powoduje zawahanie - stąd tytuł płyty.

Nie ustrzegliśmy się wpływów z zewnątrz. Ostatnią piosenkę na płycie napisaliśmy pod wpływem książki "Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata" Kacpra Godyckiego-Ćwirko. Zafascynowały nas  dokonania jej autora. Jest też pasujący do całości cover Siekiery.
http://minskmaz.com/news/wysadzina-na-zawahanie

Recenzja:

"Zaskakuje nietypowe intro w postaci religijnej pieśni "Alleluja". Zaraz potem, dla kontrastu, bezkompromisowe riffy gitar utworu "Ktoś czeka". Z mocną muzyką kontrastuje stonowany śpiew Rogera. Warto wsłuchać się w teksty – bardzo obrazowe, czasem o filozoficznym charakterze... Na płycie wyróżnia się transowy, oparty na rytmicznej grze instrumentów perkusyjnych, "anim umarłem". Więcej rockowej dynamiki przynosi przebojowy "Smarowanie", z efektowną solówką gitary. Utwór kojarzy mi się trochę z estetyką Luxtorpedy. Podobają mi się nastrojowe ballady "Jak napisać" i "Zaczątek", pokazujące bardziej liryczne oblicze zespołu.
Na pochwałę zasługuje interesująca interpretacja "Bez końca" (kultowej Siekiery). Roger nawet śpiewa ten utwór, w podobny do Tomasz Adamskiego, zimny i beznamiętny sposób. Dobrze się słucha zamykającego album "Sprzedaj lodówkę", z kołyszącym rytmem i zapadającą w pamięć melodią.
Dobre wrażenie trochę psują funkujące piosenki: "Słowo na niedzielę" i "Taniec nad własnym grobem." Moim zdaniem nie pasują one do stylistyki pozostałych utworów na płycie.
Mimo kilku słabszych momentów płyty "Zawahanie" słucha się całkiem dobrze. Świetne, masywne brzmienie całości, niebanalne teksty i sama muzyka – miejscami drapieżna, innym razem melancholijna. W sam raz dla fanów szeroko pojętego heavy rocka."
Marcin Mlek

Kup płytę CD

Lista utworów:  
1.Intro   
2.Ktoś Czeka   
3.Jest Nas Wielu   
4.Zanim Umarłem   
5.Smarowanie   
6.Jak Napisać   
7.Słowo na Niedzielę   
8.Spróbuj Mnie   
9.Zawahanie   
10.Taniec Nad Własnym Grobem   
11.Zaczątek   
12.Gazety   
13.Bez Końca Siekiera Cover   
14.Każdego Wieczoru   
15.Sprzedaj Lodówkę

Data wydania: 01.04.2016
Wydawca: Wysadzina

Skład:
Jarosław "Serż" Wójcicki, Robert "Roudż" Rogowski i Daniel "Daniła" Gryc

http://www.wysadzina.pl
https://www.facebook.com/wysadzina

e-max.it: your social media marketing partner

Płyty polecane i promowane

  • 1