FUZZ - Fuzz

Siła charakterów, długie doświadczenie w naprawdę dobrym rockowaniu, a przede wszystkim chęć stworzenia nowej, niepowtarzalnej jakości na naszej scenie muzycznej – oto trzy prawdziwe potęgi, które w sierpniu 2011 roku doprowadziły do zawiązania się wyjątkowego, niebanalnego i ekstremalnie energetycznego zespołu FUZZ, na czele którego stoi legenda polskiego rocka - Piotr Łukaszewski.
Gitarzysta znany z takich grup jak IRA, TSA Evolution, KarmaComa czy Ptaky, nareszcie serwuje fanom swój najnowszy krążek, tym razem nagrany pod szyldem Fuzz. Trzeba było na niego czekać kilka dobrych lat – ale za to nie jest to zbiór przypadkowych kompozycji tylko solidna, dobrze odmierzona porcja siarczystego rocka na bardzo wysokim poziomie.



Recenzja:

"Debiutancki krążek zespołu Fuzz reklamowany jest jako "zespół Piotra Łukaszewskiego". Przyznam, że niewiele mi to pomogło, bo dłuższą chwilę nie mogłem połączyć postaci Piotrka z żadną znaną mi kapelą. Dopiero reaserch w internecie przyniósł olśnienie - no tak, przecież to ten koleś. Oczywiście powinienem się wstydzić, wszak Piotr jest współodpowiedzialny za sukcesy Iry z początków lat 90. Po odejściu z zespołu Gadowskiego nieco się miotał, by wypłynąć w nowym tysiącleciu z zespołem Ptaky. Było to całkiem przyjemne granie, które nieco pohulało w radio, ale generalnie nie przebiło się na dłużej do świadomości słuchaczy w Polsce. Teraz Piotr wraca z nowym projektem Fuzz.

I jak to wypada? Naprawdę fajnie! Tak właśnie powinien brzmieć crossover. To ciężka muzyka oparta na mocarnych gitarowych riffach, w których jednak poza ciężarem jest naprawdę dużo melodii. Łukaszewski często wpada tu w manierę grania podobną do stylu Marka Tremontiego (ex - Creed; AlterBridge; Tremonti). Słychać to przede wszystkim w łagodniejszych i bardziej melodyjnych fragmentach jak "Petotonia" czy "Pierwszy krok". Tam gdzie jest agresywniej, można znaleźć jakieś składniki stylu charakteryzującego pionierów polskiego crossovera, czyli Illusion, i jest to wielki komplement z mojej strony. Generalnie jednak Łukaszewski ma swój własny niepowtarzalny styl. W muzyce Fuzz słychać jego dobrą rękę do kompozycji, które mogą zrobić małe zamieszanie na rockowych listach przebojów, ale jednocześnie są na tyle ciężkie, że z łatwością zainteresują również fanów konkretniejszego łomotu. Jest tu też kilka doskonałych solówek ("Pod prąd", "Nadchodzi czas"). Piosenki (z grubsza rzecz biorąc) ułożone są w schemacie mocna - lżejsza i również dzięki temu słucha się jej bardzo przyjemnie. Po prostu po każdym ciosie w twarz dostajemy chwilę wytchnienia.

Liderowi dzielnie sekunduje wokalista Piotr Łuba. Chłopak śpiewa naprawdę fajnie i jego głos jest jakby odbiciem tego, co napisałem o gitarach - jest agresywny krzyk, ale jest w nim także niesamowita melodyjność. Co prawda mam z nim mały problem - kocham jego brudne zachrypnięte wokale, które miażdżą, ale kiedy śpiewa czysto, to chciałbym, żeby jak najszybciej zaczął się drzeć. Myślę, że Piotrek musi trochę popracować nad swoim czystym śpiewem, bo dysproporcja między oboma stylami wydaje mi się spora ("Zatrute słowa, "W Czarnym - Białym" dobrze to ilustrują; nieźle to wygląda w "Nadchodzi Czas" i "Nadzieja Umiera Ostatnia"). Łuba napisał też wszystkie teksty na album i ewidentnie ma do tego smykałkę - mimo że są po polsku, to w przeciwieństwie do wielu polskich kapel, nie kaleczą uszu i są o czymś. Za to wielkie brawa.

Brawa należą się również za produkcję krążka. Brzmienie jest ciężkie, basy i perkusja wybrzmiewają jak należy. Są odpowiednio uwypuklone, ale przy tym nie zagłuszają gitar i wokali. Proporcje między instrumentami są idealne, dzięki czemu mogę cieszyć się naprawdę przyzwoitym odsłuchem na dosyć cienkim sprzęcie jaki mam w samochodzie. Nie mówiąc już o porządnym nagłośnieniu lub słuchawkach.

Po Fuzz widać, że za projektem stoi doświadczony muzyk. To bardzo dojrzały i przemyślany materiał. Myślę, że płyta "Fuzz" zasługuje na to, żeby zostać zauważoną na rynku. Mam nadzieję, że osoby odpowiadające za promocję w MMP nie pokpią sprawy. Tego, że artyści dadzą świetne koncerty z taką muzą jestem pewien. Podsumowując: jest to muzyka na poziomie amerykańskich kapel uważanych za najlepsze w gatunku."

Dominik Zawadzki

 

Kup płytę CD

Lista utworów:  
1. Zatrute Słowa
2. W Czarno-Białym
3. Wróg
4. Petotonia
5. Ziarno
6. Pierwszy Krok
7. Pod Prąd
8. Nadchodzi Czas
9. Nadzieja Umiera Ostatnia
10. Jest Mniej
11. Siedem

Data wydania: 12.02.2016
Wydawca: Metal Mind Productions

Skład:
Piotr Łukaszewski - gitara
Piotr Łuba - wokal
Łukasz Kumański - perkusja
Marcin Kłosowski - bas

https://www.facebook.com/fuzzpl

e-max.it: your social media marketing partner

Płyty polecane i promowane

  • 1