Teraz gramy

Tytuł

Wykonawca

Teraz w ramówce

Następnie w ramówce

Teraz w ramówce

Następnie w ramówce

Background

Sorry – Echoes

w dniu 10 listopada 2025

„Echoes” to kolejny sygnał, że Sorry nie zamierzają stać w miejscu. Nowy singiel londyńskiego kwartetu jest czwartą zapowiedzią trzeciego albumu „Cosplay”, który ukaże się 7 listopada 2025 roku nakładem Domino Records. Piosenka świetnie pokazuje, w jakim kierunku zespół rozwinął swój język muzyczny: bardziej złożonym, nieoczywistym, ale wciąż brudnym i nerwowym tam, gdzie trzeba.

Już od pierwszych sekund „Echoes” wprowadza w lekko rozchwiany, hipnotyczny klimat, który może przywoływać skojarzenia z nową falą londyńskiego post-punka i art rocka. Z czasem utwór odsłania jednak kolejne warstwy. Kiedy Asha Lorenz wchodzi z refrenem „Echo, echo, echo, echo, I love you”, piosenka zaczyna działać jak mantra – prosta fraza powtarzana do momentu, w którym traci jednoznaczne znaczenie i zaczyna żyć własnym życiem. W drugiej części kompozycja niespodziewanie skręca w stronę niemal prog-rockowej kulminacji, z masywnymi, przesterowanymi gitarami i rozbudowaną aranżacją smyczków.

Inspiracją dla „Echoes” był wiersz opowiadający o chłopcu, który woła w tunelu i czeka na odpowiedź. Sorry przekształcili ten motyw w historię o zakochiwaniu się i utracie granic między „ja” a „ty”. Echo staje się tu trzecią postacią – czymś pomiędzy głosem drugiej osoby a własnym wewnętrznym odbiciem. Nie do końca wiadomo, czy słyszysz kogoś innego, czy samego siebie. Ten niepokój i niejednoznaczność są jednym z kluczowych tematów całego albumu.

„Cosplay” to płyta, na której Sorry świadomie zrywają z mapą odniesień, jaką budowali od debiutu „925” z 2020 roku i albumu „Anywhere But Here” z 2022. Zespół rozwija swoje „anything goes” podejście do songwriting’u: miesza style, cytaty i tropy, pozwalając im na siebie nachodzić, mylić się i przenikać. Na wcześniejszych singlach – takich jak „Waxwing” czy „Jive” – słychać było już flirt z synth-popem, R&B, a nawet hip-hopową produkcją. „Echoes” spina te poszukiwania w jedną, wyjątkowo spójną formę.

Symboliczne są też słowa Ashy Lorenz, jedyny komentarz zespołu do utworu: „Meet me at the butterfly sanctuary. Echo.” To zdanie brzmi jak zaproszenie do świata „Cosplay” – miejsca, w którym tożsamości są płynne, role się zmieniają, a znaczenia nieustannie się przesuwają.

„Echoes” można traktować jako jeden z kluczowych momentów nadchodzącej płyty.

Tag