Yonaka – Problems
Redakcja w dniu 17 listopada 2025
Singiel „Problems” otwiera nowy etap w historii YONAKA i robi to bez półśrodków. Brightońskie trio wraca z singlem, który od razu sygnalizuje zmianę tonu: mniej wygładzenia, więcej napięcia i emocji, które nie próbują się podobać. To pierwsza zapowiedź drugiego albumu zespołu, którego szczegóły nie zostały jeszcze ujawnione, ale kierunek jest już wyraźny.
Theresa Jarvis opisuje „Problems” jako moment, w którym miłość zaczyna „brzydnieć”. Nie chodzi o wielkie dramaty, lecz o pęknięcia, które pojawiają się wtedy, gdy bliskość przestaje być bezpieczna. Tekst rozwija się od powściągliwego, niemal zduszonego początku do ciężkiego, trzewnego refrenu, w którym frustracja i bezradność w końcu znajdują ujście. To piosenka o niemożności naprawienia wszystkiego rozmową, o poczuciu pustki i o lęku przed tym, czy po takim doświadczeniu da się jeszcze zaufać.
Muzycznie YONAKA stawiają na kontrast. Zwrotki są oszczędne, napięte, a refren eksploduje gęstą, rockową energią. Brzmienie jest cięższe i bardziej bezpośrednie niż na wcześniejszych wydawnictwach, ale nie traci charakterystycznej dla zespołu melodyjności. Produkcja — za którą odpowiadają Alex Crosby wspólnie z Dimitrim Tikovoi — podkreśla surowość emocji, zamiast ją łagodzić.
„Problems” zapowiada album, który w całości ma krążyć wokół miłości, lecz bez romantycznych filtrów. Jarvis podkreśla, że nowe piosenki skupiają się na „brudnych” i trudnych aspektach relacji — tych, które dotyczą każdego, niezależnie od tego, czy chce się do tego przyznać. Zespół od początku podkreślał, że nie interesuje go powtarzanie sprawdzonych schematów. Zmiana ma być świadoma i szczera, wynikająca z naturalnej ewolucji gustów i doświadczeń.
Dla YONAKA to powrót po kilku latach intensywnej aktywności, ale też czas na redefinicję. Debiutancki album „Don’t Wait ’Til Tomorrow” z 2019 roku, późniejszy mixtape „Seize The Power” oraz EP-ka „Welcome To My House” budowały wizerunek zespołu bezpośredniego i zaangażowanego. „Problems” idzie krok dalej — mniej tu manifestu, więcej osobistej niepewności i emocjonalnego ryzyka.