Amy Shark – Soft Pop
Redakcja w dniu 23 sierpnia 2026
Australijska wokalistka Amy Shark wraca z czwartym albumem studyjnym „Soft Pop” – i jest to zwrot o 180 stopni względem tego, co znaliśmy do tej pory. Bez gościnnych występów, bez wielkich producenckich sztuczek, bez perkusji. Sama artystka nazywa tę płytę najlepszą, jaką kiedykolwiek nagrała.

Powrót do siebie, w pojedynkę
Po trzech albumach, które za każdym razem trafiały na 1. miejsce australijskiej listy ARIA i gromadziły gwiazdorskie gościnne występy – od wszystkich trzech członków blink-182, przez Keith’a Urbana, po Eda Sheerana jako współautora – Amy Shark postanowiła zrobić coś zupełnie przeciwnego. Na „Soft Pop” zamknęła się na 30 dni we własnym mieszkaniu i napisała cały materiał samodzielnie, bez jednego współtwórcy. Płytę nagrała później w przerobionym na studio kościele w Walii, razem ze swoim wieloletnim producentem Dannem Hume’em.
Efekt to akustyczny, momentami surowy zestaw jedenastu utworów, całkowicie pozbawiony perkusji i wielkich, stadionowych refrenów, które przez lata kojarzyły się z jej twórczością. Jak sama przyznaje w rozmowie z Apple Music, chciała „zmienić wszystko” – od brzmienia, po sposób pisania. – Poczułam, że przełamałam kolejny etap w swoim pisaniu, bo byłam naprawdę skupiona na chwili, sama, bez żadnych rozpraszaczy – mówi artystka.
Krytycy chwalą tę zmianę kierunku. Serwis Showbiz by PS określił „Soft Pop” mianem najlepszego albumu w dorobku Amy Shark, podkreślając, że artystka porzuciła „momentowe crescenda i dramatyczne refreny” na rzecz spokojniejszego, bardziej refleksyjnego zestawu piosenek.

Historie zapisane bez ozdobników
Największą siłą „Soft Pop” są jednak konkretne historie, jakie Amy Shark opowiada na poszczególnych utworach. „Child of Divorce” wraca do doświadczenia dorastania po rozstaniu rodziców i pokazuje, jak takie dzieciństwo wpływa później na własne, dorosłe już związki. „Our Last Fight” mówi z kolei o zazdrości i udawaniu, że rozpad relacji wcale nas nie boli – emocjonalna szczerość tego utworu sprawiła, że jeszcze przed premierą albumu funkcjonował jako singiel. W zupełnie innym tonie utrzymane jest „Movies”, inspirowane sposobem prowadzenia narracji znanym z „Mr. Brightside” The Killers – Shark obserwuje w nim dwoje ludzi niemal jak scenę rozgrywającą się przed kamerą, z bezpiecznego dystansu widza.
Najbardziej bezczelny jest otwierający płytę „The Biggest Dick”. Pod prowokacyjnym tytułem kryje się jednak piosenka o wychodzeniu z rozstania i odzyskiwaniu radości z drobnych rzeczy – to właśnie ten utwór wprowadza słuchacza w nowy, pełen dystansu do siebie ton całej płyty. Dalej uwagę zwracają „Like a Doll” i „Hotel Towels”, opowiadające o natychmiastowym zauroczeniu, oraz „Ruins” – swoista odpowiedź na wcześniejszy utwór Shark „Mess Her Up”, w której artystka próbuje spojrzeć na dawną historię również oczami drugiej strony.
Niedoskonałość jako filozofia płyty
Album zamyka „Singapore Noodles” – jeden z najbardziej intymnych momentów całej płyty. W nagraniu pozostawiono nawet niedoskonałości: słychać falstart gitary i odliczenie Danna Hume’a przed rozpoczęciem właściwego wykonania. Ten szczegół dobrze streszcza całą filozofię „Soft Pop”. Nie chodzi tu o perfekcyjnie wypolerowany pop, lecz o uchwycenie chwili, zanim zniknie pod kolejnymi warstwami produkcji.
Płyta z uśmiechem, mimo bólu
Amy Shark podkreśla, że mimo osobistego, czasem bolesnego materiału, „Soft Pop” to płyta z uśmiechem na twarzy. W rozmowach promocyjnych mówi wprost, że to najbardziej dopracowana i przemyślana produkcja w jej karierze – efekt świadomej dyscypliny i jasnej wizji, jakiej nie miała przy poprzednich wydawnictwach. Album ukazał się 24 lipca 2026 roku nakładem Wonderlick Recording Company/Sony Music Australia.