Hazlett – Last Night You Said You Missed Me
Redakcja w dniu 17 września 2025
„Last Night You Said You Missed Me” to drugi pełnowymiarowy album Hazletta – australijskiego wokalisty i songwriter’a, który od lat mieszka w Sztokholmie. Płyta ukazała się 12 września 2025 roku nakładem Nettwerk Music Group i od razu zwróciła uwagę krytyków swoją szczerością oraz niezwykle intymnym klimatem. Artysta opisuje ten projekt jako zbiór „dźwiękowych pocztówek”, w których każda piosenka to zapis osobistej chwili: tęsknoty, samotności, refleksji nad przemijaniem czy cichej nadziei.
Album wyrósł z doświadczenia zmęczenia trasą koncertową i poczucia wyobcowania. Impulsem do jego powstania był utwór „doing my best” – napisany w trakcie choroby i wyznaczający ton całości: kruchy, szczery i pełen intymnych obserwacji.

Intymność i autentyczność
Na „Last Night You Said You Missed Me” Hazlett osiągnął wyjątkową dojrzałość emocjonalną. Całość można odczytywać jak serię listów pełnych introspekcji, subtelnych melodii i ludzkiej wrażliwości. Wokal artysty brzmi blisko i konfesyjnie, a gitarowe aranżacje są łagodne, intymne i wciągające.
Szczególnie wybijają się trzy nagrania:
- „doing my best” – krótkie, otwierające całość, będące szczerym manifestem artysty,
- „blue jeans” – refleksyjny hymn o samotności, rozwijający się w poruszającą chóralną kulminację,
- „mountain of a memory” – piosenka najbardziej osobista i kathartyczna, którą Hazlett określa jako swoje szczególne spełnienie.
Porównania do Fleet Foxes czy Crosby, Stills & Nash pojawiają się naturalnie – głównie ze względu na bogate harmonie wokalne i folkową aurę – ale Hazlett idzie własną drogą, budując coraz bardziej odrębny styl.
Struktura i utwory
Album buduje spójną narrację, w której każdy utwór wnosi nowy wymiar emocji:
- „doing my best” – szczere otwarcie i fundament całej płyty.
- „blue jean” – obraz życia w drodze i tęsknoty za stabilnością.
- „mountain of a memory” – rozliczenie z trudnym rokiem, intymne i oczyszczające.
- „queen of the season”, „fast like you”, „tell me something” – melancholijne kompozycje o ulotnych relacjach i emocjach.
- „last night you said you missed me” – tytułowy utwór, skupiony na początku miłości i jej delikatnej intensywności.
- „february” – ambientowa, niemal instrumentalna przestrzeń, dająca chwilę oddechu.
- „i don’t want your garden”, „lasso song” – zamknięcie albumu, akcentujące motyw samoopieki i potrzebę bliskości mimo odległości.

Dojrzałość i znaczenie płyty
„Last Night You Said You Missed Me” zachwyca równowagą między prostotą a emocjonalną głębią. To opowieść o uniwersalnych uczuciach podana w sposób bezpośredni, ale unikający banału. Subtelne aranżacje, akustyczne gitary i wokalne harmonie tworzą atmosferę jesiennej melancholii, w której odnajduje się miejsce zarówno na smutek, jak i na nadzieję.
Hazlett potwierdza, że potrafi mówić własnym, autentycznym głosem. „Last Night You Said You Missed Me” to album dla słuchaczy poszukujących w muzyce prawdy i emocjonalnego kontaktu – osobistych historii ubranych w folkowe melodie, które zostają w pamięci jak szczere wyznania.